
Smartwatch MyKronoz ZeTime – jak wypada w testach pierwsza smartwatchowa hybryda? Ostatnimi czasy rynek smartwatchy kwitnie, a w jego obrębie pojawia się sporo mniej i bardziej innowacyjnych modeli. Jednym z tych drugich jest Smartwatch MyKronoz ZeTime (srebrny/czarny), który trafił ostatnio w moje ręce do testów.
Zaskoczył mnie przede wszystkim sposobem swojego działania i tym, w jaki sposób jest reklamowany. Czy jednak rzeczywiście zasługuje na uwagę? Jakie są jego największe zalety, a z którymi z wad trzeba liczyć się sięgając właśnie po niego? O tym wszystkim zamierzam opowiedzieć w dzisiejszym wpisie.
Smartwatch MyKronoz ZeTime (srebrny/czarny) – pierwsze wrażenia
Muszę powiedzieć wprost – po smartwatchu MyKronoz ZeTime nie spodziewałem się zbyt wielu dobrych aspektów. Moje oczekiwania względem niego były adekwatne do jego ceny, ale też do producenta, który był mi na tamten czas nieznany. Przyjemnie się zaskoczyłem, gdyż zegarek ten okazał się… piękny. Choć to odczucie subiektywne, mi spodobał się nieziemsko. Urzekł mnie przede wszystkim tym, że przypominał mi zwykły zegarek. A czegoś takiego zawsze w tej kategorii poszukiwałem. Sam w sobie wydał mi się produktem bardzo solidnie wykonanym, pozbawionym zbędnych elementów. Aż zastanawiałem się, jak będą wyglądać jego funkcje smart.
Zegarek bardzo szybko założyłem na rękę i okazało się, że jest po prostu wygodny. Tak właściwie nie tylko w swoim wyglądzie, ale i w komforcie noszenia przypomina bardzo standardowy zegarek. Z tym jednak, że pod żadnym kątem nie przywodzi na myśl modelu sportowego, a raczej taki przeznaczony do codziennego i raczej spokojnego stosowania.
Pierwsze wrażenia związane z tym zegarkiem mogę uznać za jak najbardziej pozytywne. Jest urządzeniem niepozornym, choć na pewno eleganckim i stylowym. Przede wszystkim jednak jest innowacyjny.
Smartwatch MyKronoz ZeTime (srebrny/czarny) – użytkowanie i funkcjonalności
Smartwatch, który jest obiektem tego testu jest reklamowany jako taki łączący w sobie funkcje smartwatcha z mechanicznymi wskazówkami. Wskazówki umieszczone są w nim w środku dotykowego ekranu, dzięki czemu funkcja zegarka działa kompletnie niezależnie od tego, co dzieje się na ekranie.
Smartwatch ten okazał się bardzo wygodny w codziennym użytkowaniu. Sprawdził się w roli zegarka, a zatem tej głównej, do której został stworzony. Mimo wszystko jednak bardzo ciężko jest nie odnieść wrażenia, że brakuje w nim funkcjonalności. Konieczne jest w tym modelu dopracowanie jego strony “smart”. Jest tutaj co prawda czujnik tempa, 3-osiowy akcelerometr, ale też funkcjonalność związana z pomiarem pulsu i codziennej aktywności oraz snu. Mimo wszystko jednak jest tego stosunkowo mało – zwłaszcza porównując go z konkurencją.
Jest jednak coś, co smartwatch ten wyróżnia na tle wszystkich innych (a praktycznie ich deklasuje). Mowa tutaj o czasie pracy na jednym naładowaniu. Smartwatch ten jest w stanie pracować bez przerwy… 30 dni! To wynik najlepszy z możliwych. Bardzo dobrze radzi sobie on z obsługą notyfikacji, ale z drugiej strony ciężko w jego obrębie kasuje się wiadomości. Sam w sobie wyświetlacz też sprawdza się dość średnio – wskazówki odciągają uwagę od tego, co się wyświetla, a korzystanie z niego może okazać się dość trudne.
Aby podsumować ten smartfon trzeba powiedzieć, że:
- wygląda świetnie i stylowo i nada się dla osób ceniących sobie właśnie elegancję. W domyślnym wyglądzie idealnie wplata podstawowe funkcje (puls, krokomierz) w standardowy wygląd zegarka;
- dysponuje fantastyczną baterią, której żywotność bije na głowę całą konkurencję i czyni ten produkt bardzo wygodny;
- stawia wyłącznie na niezbędne rzeczy, nie oferując funkcjonalności dodatkowych;
- bazuje na własnym systemie operacyjnym, w związku z czym nie ma możliwości pobierania dodatków i rozszerzeń obecnych na popularnych platformach Android i App Store. Własny system to też, niestety, mniejsza stabilność działania oraz wysokie opóźnienia w funkcjonowaniu ekranu dotykowego;
- dobrze śledzi aktywności, jednak w żadnym wypadku nie jest zegarkiem sportowym – nie powinien być uważany za takowy;
- jego ekran jest bardzo niskiej rozdzielczości, w związku z czym może okazać się niewystarczający – zwłaszcza dla osób przyzwyczajonych do tych znacznie wyższych.
Podsumowanie
Smartwatch MyKronoz ZeTime (srebrny/czarny) jest urządzeniem, po które sięgnąłem z uwagi na jego nowatorskość. Jest czymś o naprawdę olbrzymim potencjale. Mimo, że wziąłem go wyłącznie do testów, zamierzam go zostawić. Wszystko dlatego, ze cenię sobie go jako zegarek – standardowy, bez funkcji “smart”. Nie jestem użytkownikiem wymagającym i wystarczy mi kilka funkcji, których najczęściej używałem – a każda z nich znajduje się w tym zegarku. Nie polecam go zatem osobom uprawiającym mnóstwo dyscyplin sportu i poszukującym narzędzia idealnego właśnie do tego. Znacznie lepiej sprawdzi się on na nadgarstkach biznesmenów, osób pracujących przed komputerem. Wszystkich tych, dla których pomiary zdrowotne są zaledwie dodatkiem, a nie podstawą życia. Ja ze swojej strony mogę go polecić – zwłaszcza, że nie jest produktem nazbyt drogim.




